chyba zrobiłam crumble…?

Przyznaję, że dopóki nie zostałam kulinarną blogerką nigdy wcześniej nie słyszałam o crumble. A później też niespecjalnie mnie kusiło, że zaglądać na strony z przepisami na ten deser.
Dzisiaj z upieczonych drożdżówek zostało trochę owoców i kruszonka. Nie cierpię marnowania resztek więc wrzuciłam owoce do ramekina, rozciągnęłam na nich ostatnią krówkę ciągutkę i posypałam kruszonką.
“Przecież to wszystko co najlepsze w drożdżówce tylko samo i więcej : >”
Tak właśnie ostatnio moja siostra opisała crumble.
Wszystko wskazuje na to, że właśnie je przyrządziłam!
Na gorąco jest pyszne i przesadnie słodkie, na zimno ma więcej klasy.

Crumble  z czerwonych owoców
 1 porcja

garść malin i słodkich wydrylowanych wiśni
1 łyżeczka cukru waniliowego
1 duża krówka ciągutka
solidna garść kruszonki

Układamy warstwami: owoce, cukier, krówka, kruszonka.
Zapiekamy w 200 st ok 15 minut./ aż kruszonka delikatnie się zarumieni/

Smacznego!

Advertisements

4 thoughts on “chyba zrobiłam crumble…?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s