naleśniki biegowe – don’t ask

cudowne rano, -15 za oknem i słońce

Bieganie jest głupie  -wiadomo. Ale spalanie 800 kalorii w godzinę, jędrna pupa i fakt, że TL biega powodując u mnie poczucie winy przez moją permanentną nienawiść do wszelkiego niespontanicznego, długotrwałego wysiłku fizycznego sprawia, że szukam drogi do tego obcego świata SPORTU na swój własny, kanapolubny, leniwczy, rozkapryszony, używkowy sposób…

Ostatnio na przykład wpadłam na Durszlakową akcję Jedzenie dla biegacza
I tak, łącząc przyjemne z pożytecznym (filozofia! – więc tak jakby magisterka..) zrobiłam dziś na śniadanie naleśniki w wersji fit, które są zjadliwe dla normalnych ludzi a nawet są SMACZNE!
skład
1 szklanka mąki pszennej zwykłej
1/3 szklanki mąki żytniej razowej
1/3 szklanki otrębów żytnich
1 szklanka mleka
1 szklanka wody
2 jajka
2 łyżki brązowego cukru
szczypta soli
1 łyżka roztopionego masła
Wszystko zmiksowane i smażone na odrobinie  rzepakowego oleju BIO 
Podane z owocową konfiturą słodzoną sokiem z winogron
Advertisements

3 thoughts on “naleśniki biegowe – don’t ask

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s