pstrąg!

Uwielbiam ryby, całe wakacje w dzieciństwie spędzałam na Mazurach, gapiąc się na tatę łowiącego ryby, polując na przynętę – czyt robaki, podając wędki, podbierak, taszcząc upolowane kilogramy ryb przez całą wieś w sadzyku większym niż moja młodsza siostra…
na pół – niezawodny sposób jedzenia!



Od kliku miesięcy mieszkam w moim nowym domu (kiedyś nazywanym domem-bez-piekarnika, dzis już, -ach- nareszcie Z) i często robię się sentymentalna.
Dlatego na kolację pstrąg – po mojemu.

skład na kolację w 2:

2 pstrągi całe wypatroszone, ew. oskrobane z łuski ( zjadam skórę, nic mnie nie może powstrzymać, więc lepiej obrać łuskę) 
masełko czosnkowe:
60 gr miękkiego masła
1zabek czosnku przeciśnietego przez praskę
1,5 łyżeczki pietruszki (posiekanej świeżej ew. suszonej lub pietruszki z koprem, lub koperku)
2 łyżeczki soku z cytryny
pieprz, sól do smaku

Masełko (dobre też do tostów, zapiekanek, idealne do owoców morza)
Mieszam wszystkie skladniki, chłodzę w lodówce. 

Rybę lekko posypuję solą i pieprzem, do brzucha wkładam po kawałku masełka, folię do pieczenia, również smaruję masłem smakowym, i trochę wiórków masła kładę na wierzch pstrągów. 
Piekę ok 40 minut w temp 190st (dość słaby piekarnik więc normalnie może być 30 ,minut).

Na zdjęciach podany jest z prażonymi migdałami.


UWAGA – w kryzysie nic się nie marnuje. Następnego dnia z resztek ryby zblendowałam pastę kanapkową. Do niej pasuje standardowy klimat – ogórek kiszony, kapary, świeży pomidor, kropelka cytryny.
przypominacz:


Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s